niedziela, 12 kwietnia 2009

Wielkanocnie



Zgodnie z tradycją, życzę wszystkim czytającym, zdrowych, obfitych i radosnych świąt. Żeby trzymać się choć trochę tematyki bloga, parę słów o odkryciach i żelaznych zasadach gastronomicznych świąt Wielkanocnych.
  • Mazurek - to jest właśnie powód przez który przez najbliższy okres czasu nie będę mógł patrzeć na ciasta. Nieopisywalna słodycz i szczęście wynikające z szamania mazurków to dla mnie jedna z wytycznych świątecznego klimatu.
  • Jaja - druga najważniejsza rzecz, jedzona na różne sposoby. Dodatkowo dająca radochę przy malowaniu ich (dowód, że tego nie potrafię na dole posta :D )
  • Chałka - która nigdy nie smakuje tak dobrze jak w święta
Jeśli chodzi o odkrycia to z komiksów zachwyciła mnie seria Marvel Zombies, która polecam każdemu kto w jakkolwiek sposób lubi ludzi w trykotach, by zobaczył ich z trochę innej strony ;) Natomiast co się tyczy gier, niestety udało mi się zagrać ostatnio tylko w Dead Rising, jednak jestem mile zaskoczony możliwościami, głupotą i ilością przelewanej krwi :D
Tyle jeśli chodzi o ten wpis, jeszcze raz wszystkim najlepszego okazji świąt.


A teraz obiecana pisanka, czyli Lobo - ostatni Jajczanin: