Dziś odczułem przeogromną potrzebę zrobienia grilla. Niestety przez obecną pogodę, zebranie grupy graniczy praktycznie z cudem (powinieneś to dopisać do wad zimy SavagE ;) ). Również zima jest winna braku świeżych polskich warzyw. Oby do wiosny, a do tego czasu mogę się pocieszać jedynie tym, że nie tylko ja tęsknie. Z drugiej strony, wiosna ma wielką wadę w postaci wyłonienia się gównianych pól, wszędzie znajdą się miejsca zasrane do granic możliwości. Szlag człowieka trafia.
W celu poszerzania horyzontów szamy postanowiłem zainwestować w sos Blair`s Original Death Sauce, jak przyjdzie to przetestuje, jak przeżyje to opisze wrażenia.
Amen
